typer: 0
id: 0
id2:




  Kontakt   Pomoc   Mapa portalu   Forum
Portal Podróżnika bezdroza.pl

Wyszukaj   
GLOWNA
koszyk jest pusty
Twój schowek jest pusty
Nowości w księgarni
Tatry. Przewodnik skiturowy
40.90 PLN
Więcej...


Tatry
8.00 PLN
Więcej...


Promocja KSIˇŻKA DNIA
ks_dnia Codziennie inna książka Wydawnictwa Bezdroża
25% taniej!!!

Zobacz więcej
Klub bezdrożnika
Warto zobaczyć
Program partnerski

Bezdroza.pl

Przewodniki pisane z pasją

rejestracja
1200 a tu product id pobrany z geta:1200

Krakowski Kazimierz - miasto rozstań i powrotów

Autor:
Agnieszka Legutko-Ołownia  
Wydawca:
Wydawnictwo Bezdroża
Data wydania:
2004
Liczba stron:
274 strony

Produkt niedostępny

Szczegóły

ISBN:
83-918869-8-0
Format:
15 cm x 15 cm
Oprawa:
miękka
Numer z katalogu:
4243

Informacje dodatkowe

  • Opis ksiażki

Miasto Kazimierz jest nierozerwalnie związane z dziejami krakowskich Żydów, a te z kolei są nieodłącznie związane z Krakowem. Związki Żydów z Kazimierzem i Krakowem określane są czasem jako „fenomen wygnania i powrotu”. Żydzi osiedlili się w centrum Krakowa, prawdopodobnie w 2. poł. XII w., w okolicach dzisiejszej ul. św. Anny i mieszkali tam do połowy XV w., by następnie przenieść się w okolice dzisiejszego placu Szczepańskiego i pozostać tam do 1495 r., kiedy to zostali wygnani z Krakowa. Co ciekawe, pierwsza pisana wzmianka o Krakowie (Karako) pochodzi właśnie od żydowskiego kupca i dyplomaty, Ibrahima ibn Jakuba, który w 965 r., udając się w poselstwie od kordobańskiego kalifa do Niemiec i Czech, odwiedził Pragę i Kraków. Chociaż Żydzi osiedlili się na Kazimierzu, pozostali blisko związani z Krakowem, w którym mieściły się żydowskie sklepy i warsztaty. Tak więc, jak pisał wybitny historyk żydowski, Majer Bałaban: dwie dzielnice żydowskie miał Żyd krakowski; w jednej mieszkał, modlił się, chował dzieci, w drugiej pracował; (...) a droga, którą Żyd odbywał codziennie z Kazimierza do Krakowa, stanowiła przegrodę między Żydem-człowiekiem a Żydem-kupcem, czy faktorem. Dopiero po 1800 r., kiedy Kazimierz został formalnie przyłączony do Krakowa, a już szczególnie po roku 1867, kiedy Żydzi otrzymali pełne równouprawnienie obywatelskie, zaczęli osiedlać się na terenie całego Krakowa. Sami Żydzi mieszkający na Kazimierzu uważali się za „krakowskich” Żydów, czego przykładem są napisy na nagrobkach na Cmentarzu Remu, gdzie nazwa Kazimierz nie pojawia się ani razu, natomiast nazwa Kraków – wielokrotnie; podobnie zresztą byli nazywani w dokumentach nieżydowskich. A gdy w 1940 r. Mordechaj Gebirtig, sławny żydowski pieśniarz i poeta mieszkający na krakowskim Kazimierzu, podziela los innych Żydów i zostaje wygnany (przenosi się do Łagiewnik), pisze przejmującą pieśń-pożegnanie Żegnaj mi Krakowie (Blajb gezunt mir Kroke).
Po 1989 r. nastąpiła fala powrotów na Kazimierz; w 1993 r. Steven Spielberg nakręcił tu Listę Schindlera, zaznaczając tym samym Kraków i Kazimierz na turystycznej mapie świata. Wydarzeniem, które przyciąga tysiące Żydów i nie-Żydów z całego świata, jest coroczny Festiwal Kultury Żydowskiej. Wszyscy przybywają tu, by zatopić się w cudownym świecie muzyki, sztuki, tradycji, historii i kultury żydowskiej – świecie, którego na Kazimierzu na co dzień już nie ma.
Tym co odróżnia to miasto jest niegdysiejsza koegzystencja żydów i chrześcijan: gdzież indziej bowiem przystanąć można na skrzyżowaniu ulic rabina Meiselsa i Bożego Ciała? Lecz prawdziwym skarbem jest witalność Kazimierza, który pomimo spustoszenia żyje i zaskakuje swymi nowymi obliczami: to tu bije puls Krakowa, artystyczny i towarzyski; w tej przestrzeni, jak w żadnej innej, artystyczne dusze wyczarowują nostalgię, wzruszenie, ironiczną anegdotę, słowem Środkową Europę! Spektakl, koncert, zmierzch, kawa i rozmowa mają tu swój niepowtarzalny smak. Przewodnik podpowie, jak go odnaleźć, dla ducha i dla ciała.

O autorce:
Agnieszka Legutko-Ołownia – absolwentka filologii angielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, tłumacz, przewodnik po Kazimierzu i Krakowie, pasjonuje się m.in. językami obcymi, kulturą i historią innych narodów. Jej zainteresowanie kulturą żydowską zaczęło się blisko 10 lat temu pod wpływem Skrzypka na dachu i wkrótce przerodziło się w wielką fascynację. Nieco później „odkryła” Kazimierz – „po przejściach”, dźwigający się właśnie po „rozwodzie” z komuną – którym natychmiast się zauroczyła. Od 5 lat oprowadza po nim przybywających tu zagranicznych gości, głównie pochodzenia żydowskiego, którzy często okazują się skarbnicą wiedzy i niesamowitych historii pisanych przez życie. Od kilku lat bierze aktywny udział w Festiwalu Kultury Żydowskiej (jako tłumacz czy też, jak w 2003 r., jako przewodnik po getcie w ostatni dzień festiwalu), uczy się jidysz (w swej pracy magisterskiej porównała oryginał opowiadania I.B. Singera Ostatni demon w jidysz z przekładami na angielski i polski), a obecnie pragnie pogłębić swą wiedzę na temat kultury, historii i literatury żydowskiej na studiach doktoranckich.

O przewodniku:
Przewodnik został tak napisany, by mógł tam trafić każdy - w sensie fizycznym i duchowym. W rozdziale I przybliża historię, legendy, tradycje miasta oraz jego dzień dzisiejszy, barwnie utkany z opowieści kazimierskich sław oraz zwykłych mieszkańców kamienic i podwórek. Rozdział II proponuje kilka tras spacerów, w tym tematycznych: żydowską, chrześcijańską czy śladami Oskara Schindlera, by wreszcie, w rozdziale III poprowadzić turystę szlakiem niezliczonych knajpek, hotelików i galerii. Układ graficzny, artystyczne fotografie barwne i czarno-białe, a także wysokie walory edytorskie książki sprawiają, iż przestaje ona być tylko przewodnikiem, a zarazem staje się czymś więcej niż albumem. Wydanie w dwóch wersjach językowych, polskiej i angielskiej.

Autorką trasy V (Śladem kazimierskiej bohemy) oraz autorką zdjęć w przewodniku jest Dominika Zaręba.

Opis cyklu Genius loci:
Duch miejsca udziela się i kamieniom i ludziom. Zagadkowy, zmusza do poszukiwań. Raz wymaga cierpliwości archeologa, kiedy indziej reaguje na artystyczną prowokację. Prowadzą doń różne ścieżki: zapis przeszłości, dzieła sztuki, kolory, zapachy i dźwięki. Nikt nie zna jego tajemnicy, lecz wielu czerpie z obcowania z nim. Cykl adresujemy do wszystkich, którzy chcą czytać tekst jakim jest miasto. (redakcja Bezdroży)


  • Rezencje prasowe
  1. GAZETA WYBORCZA - "Miasto rozstań i powrotów"

    Czego oczekują turyści przyjeżdżający na Kazimierz? Na pewno chcą poznać historię tego miejsca. Ale nie tylko po historię sprzed czterystu czy dwustu lat tu przyjeżdżają.

    Bo Kazimierz nie jest już tylko tą historią. Wie o tym Agnieszka Legutko-Ołownia, która napisała przewodnik po Kazimierzu. Różni się od innych, bo oprócz historii miejsca – tej opisywanej wielokrotnie i właściwie nie do zapamiętania – jest w nim codziennośc. Wszystko to, czym Kazimierz żyje. To codzienność bez obecności Żydów, ale z obecnoscią klimatu, który po sobie zostawili.
    Po jakim Kazimierzu oprowadza autorka? Po tym rzeczywistym – gdzie powstają nowe puby, kafejki, hotele; gdzie wprowadzają się artyści; gdzie czasami nadal jest ciemno, brudno, a domy zaraz się rozsypią. To faktyczny Kazimierz – nazywa go miastem rozstań i powrotów. Być może dlatego fascynujący. Jego codzienność to zarówno ekskluzywne antykwariaty i galerie, jak i plac Nowy wypełniony straganami z pietruszką, pomidorami, kapustą i ogórkami kiszonymi.
    Autorka oprowadza po Kazimierzu pięcioma trasami. Każda z nich jest inna, bo też nie wszyscy przyjeżdżają tu po to samo. “Śladem kazimierskiej bohemy” to chyba najbardziej męcząca trasa – trzeba mieć zdrowie, żeby usiąść w każdej z kazimierskich knajpek i czegość spróbować. Męcząca, ale jaka przyjemna. To ładnie wydana książka, w dodatku w nieprzewodnikowym formacie. Książka w kazimierskim stylu.
  2. KSIĄŻKI - magazyn literacki -

    Krakowski Kazimierz to przecież zaledwie kilkanaście ulic, a oto doczekał się własnego przewodnika! Nie książki o niezwykłej historii tego miejsca tak silnie związanego z kulturą żydowską, nie albumu, ale przewodnika turystycznego w pełnym znaczeniu tego słowa. Autorka proponuje piesze wycieczki, są praktyczne informacje o hotelach i restauracjach, są mapki, spis zabytków, oczywiście jest też wiele o historii, bo jakże by inaczej. W końcu jest to przewodnik dla koneserów, dla tych, którzy lubią smakować klimat miasta uliczka po uliczce, kamienica po kamienicy – a dla tych turystów historia każdego zaułka jest znacznie ważniejsza od informacji, gdzie można smacznie zjeść lub niedrogo wypić. Agnieszka Legutko-Ołownia prowadzi nas przez najbardziej znany i lubiany przez turystów żydowski Kazimierz z synagogami: Tempel, Izaaka, Wysoką czy zbudowaną na początku XV wieku (fakt, że potem niszczoną i przebudowywaną) Synagoga Starą. Tu jest też piękny cmentarz Remu oraz najlepsze w Krakowie restauracje. Ale jest też przecież chrześcijański Kazimierz z monumentalną bryłą kościoła Bożego Ciała i po nim autorka proponuje osobny długi spacer. Autorka sugeruje także inne, tematyczne trasy. Jedna z nich to trzygodzinna trasa „śladami holocaustu” – wokół murów getta i miejsc kaźni. Podobne długości jest trasa „śladami Listy Schindlera” – wzdłuż ulic związanych zarówno z pobytem Oskara Schindlera w Krakowie, jak i słynną rekonstrukcją historycznych zdarzeń przez Stevena Spielberga, który tu w 1993 roku, kręcił swój film. Wreszcie jest coś dla osób, które szukają rozrywki – trasa „śladami kazimierskiej bohemy” – po słynnych restauracjach i kawiarniach. Książka ma przednią oprawę graficzną – mapy, zdjęcia nowe i archiwalne. Tylko format jak na przewodnik jest za mało poręczny.
  3. ŻYCIE WARSZAWY -

    “Krakowski Kazimierz. Miasto rozstań i powrotów” to przewodnik napisany przez pasjonatkę i znawczynię Kazimierza, nierozerwalnie związanego z dziejami krakowskich Żydów. Ich wspólny los określany jest czasem jako “fenomen wygnania i powrotu”. Żydowski Kazimierz tętnił życiem od końca XV w. Do tragicznych lat holocaustu. Po roku 1989 nastąpiła fala powrotów na Kazimierz, a w 1993 Steven Spielberg nakręcił to “Listę Schindlera”, zaznaczając tym samym Kraków i Kazimierz na turystycznej mapie świata. Przybliża historię, legendy, tradycje miasta oraz jego dzień dzisiejszy, barwnie utkany z opowieści kazimierskich sław oraz zwykłych mieszkańców kamienic i podwórek. W książeczce znajdziemy kilka tras spacerów, w tym tematycznych: żydowską, chrześcijańską czy śladami Oskara Schindlera. Aż wreszcie trafiamy na to, na to co najatrakcyjniejsze i najmodniejsze na Krakowskim Kazimierzu: niezliczone knajpki, hoteliki i galerie. Oryginalny układ graficzny, artystyczne fotografie barwne i czarno-białe sprawiają, że książka jest nie tylko przewodnikiem i czymś więcej niż albumem. Wydana została po polsku i angielsku.
  4. DZIENNIK POLSKI - Miasto powrotów

    Książeczka zaczyna się Pod motta - wiersza człowieka, którego pieśni śpiewa się na całym świecie, Mordechaja Gebirtiga, krakowskiego poety i stolarza:

    Bądź mi zdrów Krakowie,
    Żegnaj ziemio ma!
    Już zaprzężona fura czeka przed mym domem.

    Wiersz spolszczył Natan Gross, też krakowianin, od lat mieszkający w podtelawiwskim Givataim, filmowiec, poeta, pisarz, autor ogromnie popularnej kiedyś w Krakowie wspomnieniowej książki "Kim pan jest, panie Grymek?".

    "Krakowski Kazimierz. Miasto rozstań i powrotów" jest, jak stwierdzono na okładce, przewodnikiem turystycznym, ale jednocześnie czymś więcej. Książeczka, wydana stosunkowo skromnie, z niewielką ilością kolorowych zdjęć, na papierze nie tak połyskliwym i mięsistym jak większość przewodników, jest jednak od nich pełniejsza. Autorka, Agnieszka Legutko-Ołownia, nie tylko sprawnie porusza się po niegdysiejszej żydowskiej dzielnicy Krakowa, nie tylko prowadzi czytelników ścieżkami historii, ale także potrafi zapowiedzieć to, czego zazwyczaj turyści, przynajmniej niektórzy, szukają, atmosferę tego niezwykłego skrawka Krakowa. Na stronach "Krakowskiego Kazimierza" rzeczywiście można odnaleźć ducha tego niezwykłego miejsca, zgodnie z intencjami wydawcy, bowiem książka wyszła w serii "Miasta i miasteczka", cyklu "Genius loci".

    Autorka prowadzi czytelnika kilkoma trasami. Od wielkiej historii, żydowskiej, polskiej, wspólnej, żydowsko-polskiej, poprzez czas zagłady po współczesność, w której Kazimierz zaczął odżywać, z dzielnicy pełnej niebezpieczeństw stając się modnym miejscem wieczornych i nocnych rozrywek. Odwołuje się do współczesnych znawców i miłośników Kazimierza: Henryka Halkowskiego, Krzysztofa Gierata, Janusza Makucha, do legend z dalekiej przeszłości, do Majera Bałabana, do jedynego Polaka, który bezsilnie oglądał agonię krakowskiego getta, aptekarza z placu Zgody Tadeusza Pankiewicza, ale także do krakowskiej poezji, która niewiele ma wspólnego z Kazimierzem, z Żydami, na przykład do wierszy Jerzego Harasymowicza, piewcy zupełnie odmiennej w charakterze dzielnicy Krakowa - Zwierzyńca.

    Erudycyjna przechadzka autorki jednocześnie pełna jest wskazówek przydatnych turystom - także o licznych kazimierskich restauracjach, w których także można chłonąć atmosferę dzielnicy, frapującą dla przybyszów, chociaż już niezbyt autentyczną.
  5. GAZETA WYBORCZA - PIĘĆ RAZY KAZIMIERZ

    Autorka przewodnika “Krakowski Kazimierz. Miasto rozstań i powrotów”, proponując wędrówkę śladami “Listy Schindlera” czy Holocaustu, oprowadza nie tylko po Kazimierzu. Prowadzi nas na Podgórze, gdzie dawniej była synagoga, getto, fabryka Schindlera (trasa 3 i 4). Dwie pierwsze trasy wiodą przez Kazimierz żydowski i chrześcijański, na plac Nowy, Szeroką, tam, gdzie Meiselsa krzyżuje się z Bożym Ciałem. Dawne synagogi, stare szyldy, podwórka – chyba żaden ślad po dawnych mieszkańcach nie umknął autorce. Każda z czterech tras przewidziana jest na blisko trzygodzinną wędrówkę. Trudno przewidzieć, ile może potrwać spacer trasą nr 5, bowiem prowadzi ona po 21 knajpkach, restauracjach i kawiarenkach Kazimierza. Sto innych zaznaczono na mapie, a część opisana jest w informatorze na końcu przewodnika. We wprowadzeniu znajdziemy natomiast sporo informacji o dziejach Kazimierza (Kazimierz Wielki tu chciał wznieść miasto uniwersyteckie) oraz jego dawnych i obecnych mieszkańcach.
    Przewodnik napisany jest przystępnie, ilustrowany kolorowymi i czarno-białymi zdjęciami. Szkoda, że niewielkie fragmenty fotografii, które powinny zająć całą stronę, przechodzą na sąsiednią i że nie wszystkie zdjęcia są podpisane.
    Format przewodnika nowej serii Bezdroży (Genius loci – Kazimierz to pierwsza publikacja tego cyklu) formą odbiega od innych pozycji wydawnictwa. Kwadratowa książeczka jest mniej poręczna niż dotychczasoe przewodniki.
  6. CZYTELNIA POLITYKA ONET.PL -

    Prawdziwym skarbem krakowskiego Kazimierza jest jego witalność. Pomimo spustoszenia żyje i zaskakuje swymi nowymi obliczami: to tu bije puls Krakowa, artystyczny i towarzyski; w tej przestrzeni, jak w żadnej innej, artystyczne dusze wyczarowują, nostalgię...

    ...wzruszenie, ironiczną anegdotę. Spektakl, koncert, zmierzch, kawa i rozmowa mają tu swój niepowtarzalny smak.

    Dlatego przewodnik “Krakowski Kazimierz. Miasto rozstań i powrotów” Agnieszki Legutko-Ołowni nie poprzestaje na tropieniu śladów przeszłości, ale stara się podążać za pulsem Kazimierza, prezentując wszystko to, co oferuje dla ducha i ciała swoich gości: czar kawiarnianych wnętrz, doskonałą kuchnię, świetną muzykę i zabawę, sztukę starą i nową, a wreszcie autentyczność i gościnność.

    Autorka, pasjonatka i znawczyni Kazimierza, w rozdziale I przybliża historię, legendy, tradycje miasta oraz jego dzień dzisiejszy, barwnie utkany z opowieści kazimierskich sław oraz zwykłych mieszkańców kamienic i podwórek. Rozdział II proponuje kilka tras spacerów, w tym tematycznych: żydowską, chrześcijańską czy śladami Oskara Schindlera, by wreszcie, w rozdziale III poprowadzić turystę szlakiem niezliczonych knajpek, hotelików i galerii.

    Układ graficzny, artystyczne fotografie barwne i czarno-białe, a także wysokie walory edytorskie książki sprawiają, iż przestaje ona być tylko przewodnikiem, a zarazem staje się czymś więcej niż albumem. Wydanie w dwóch wersjach językowych, polskiej i angielskiej.
  7. MANKO (wywiad z autorką) -

    Jest w Krakowie miejsce, w którym czas się zatrzymał. Jeszcze kilka lat temu nikt o nim nie pamiętał. Odrapane kamienice, grożące ruiną budynki, niebezpieczne balkony podtrzymywane przez drewniane słupy były tam najczęstszym widokiem. Kazimierz, bo o nim mowa od kilku lat zaczyna się zmieniać. W licznych kawiarniach coraz częściej można spotkać przedstawicieli krakowskiej bohemy artystycznej. Po zmroku tętni życiem. Swoim własnym, bardzo kameralnym i romantycznym. To świetne miejsce na spotkania i cięgnące się do rana rozmowy. Niedawno pojawił się w księgarniach pierwszy przewodnik, który kompleksowo przedstawia ten magiczny obszar na mapie Krakowa. O książce i pasji związanej z Kazimierzem opowiada autorka, Agnieszka Leguto-Ołownia.

    Co skłoniło Cie do napisania przewodnika po Kazimierzu? Z Kazimierzem wiąże się moja fascynacja kulturą żydowską, którą zainteresowałam się po obejrzeniu filmu “Skrzypek na dachu”. Kiedy ukończyłam kurs przewodników po Krakowie koleżanka zaprowadziła mnie do księgarni Jarden na ul. Szerokiej 2, która jest także agencją przewodnicką. Znalazłam tam mnóstwo cennych materiałów. Wkrótce zaczęłam oprowadzać wycieczki po Kazimierzu. To trwa już pięć lat i myślę, że musiało “skończyć się” przewodnikiem”

    Które z licznie opisanych miejsc są dla Ciebie szczególnie magiczne? Lubię przebywać w podwórzu, którego zdjęcie umieszczone jest na okładce. Kiedyś było ono znane bardzo niewielkiej liczbie osób, gdyż nie tak łatwo na nie trafić. Podwórze sprawia wrażenie miejsca, w którym czas się zatrzymał. Kiedyś odkryłam album ze starymi zdjęciami Kazimierza wydany przez Stanisława Markowskiego. Znajduje się tam m.in. zdjęcie podwórza z lat 80. XIX wieku. Minęło ponad sto lat, a prawie nic nie uległo zmianie. Poza tym uwielbiam spacerować uliczkami i chłonąć atmosferę tego magicznego miejsca. Gdzie powinien pojawić się każdy kto rozpoczyna przygodę z Kazimierzem? Kultowym i szczególnie wartym polecenia miejscem jest Singer – najstarsza artystyczna knajpa na Kazimierzu. Moim ukochanym jest Eszeweria na ul. Józefa – jest tam bardzo magicznie i romantycznie. Polecam Les Couleurs oraz Klezmer Hois. To ostatnie mieści się w budynku Wielkiej Mykwy. Można tam posłuchać koncertów muzyki klezmerskiej.

    Kiedy podjęłaś ostateczną decyzję o napisaniu przewodnika? W podjęciu ostatecznej decyzji pomogło mi znakomite wydawnictwo Bezdroża, które zaproponowało mi napisanie przewodnika. Był to trochę szczęśliwy zbieg okoliczności – myślałam o napisaniu książki, a oni planowali jej wydanie. Bardzo ciekawy format oraz świetne zdjęcia Dominiki Zaręby (która opracowała również trasę “Śladami artystycznej bohemy”) dodatkowo podnoszą wartość przewodnika. Mogę powiedzieć, że brakowało na rynku takiego opracowania. W zeszłym roku pojawił się przewodnik po żydowskim Krakowie z kilkoma trasami obejmującymi Kazimierz. Ukazał się również “knajpowiec” jednak były to tylko kawałki wymagające spojenia. Brakowało wydawnictwa opisującego historię i kulturę Kazimierza – tak słabo znaną nawet dla rodowitych Krakowian. Niewiele osób wie, że za obszarpanym płotem na ulicach Jakuba i Miodwej kryje się najstarszy kazimierski cmentarz żydowski – Remu. Potrzeba było wreszcie przewodnika, który ukazałby połączenie dwóch kultur – żydowskiej i chrześcijańskiej. Nie mogę nie wspomnieć o skrzyżowaniu ulicy Bożego Ciała z Meiselsa, które dobitnie świadczy o podwójnym charakterze Kazimierza. Nie da się poczuć specyfiki tego miejsca bez choćby fragmentarycznej znajomości obrzędowości żydowskiej, w poznaniu której przewodnik śpieszy z pomocą.

    Jak wyglądało wyszukiwanie materiałów do książki? Dużo faktów znałam, niektóre legendy poznałam przez przypadek. Większość śmiesznych anegdotek pochodzi ze zbioru esejów Rafaela Scharfa, kazimierzanina który wyjechał przed wojną. Potrafił on, opisując kazimierski żydowski świat, zobaczyć również te zabawniejsze strony.

    W części “Spacery po Kazimierzu” opisanych jest pięć tras. Czy mogłabyśje pokrótce przybliżyć? Trasa pierwsza – żydowska – w której przechodzimy koło siedmiu synagog oraz zwiedzamy dwa cmentarze jest wędrówką po historii Kazimierza. Druga wiedzie nas przez miejsca związane z chrześcijaństwem. Kojena poświęcona jest zagładzie. To bardzo ważne wydarzenie w dziejach krakowskich Żydów. Zaczyna się ona na Kazimierzu a kończy na Podgórzu, gdzie znajdowało się getto. Tych, którzy widzieli “Listę Schindlera” zaciekawi trasa czwarta, przebiegająca przez miejsca związane z działalnością Oskara Schindlera. Po nakręceniu przez Spielberga filmu (1993r.) mnóstwo osób, szczególnie z drugiej półkuli zaczęło przyjeżdżać. Ostatnia trasa, z pewnością najciekawsza dla studentów, nie jest jak jej poprzedniczki propozycją na dzień. Zaczyna się wieczorem i prowadzi szlakiem knajpianym. Jej finałem jest poranna kawa choćby w Les Couleurs.

    Jakie masz plany na przyszłośc? Pragę pogłębić swoją wiedzę na temat kultury żydowskiej na studiach doktoranckich

    Dziękuję za rozmowę. Również dziękuję i zapraszam na Kazimierz.
  8. MODA&STYL -

    Miasto Kazimierz jest nierozerwalnie zawiązane z dziejami krakowskich Żydów. Ich wspólny los określany jest czasem jako “fenomen wygnania i powrotu”. Żydowski Kazimierz tętnił życiem od końca XV wieku do tragicznych lat Holocaustu. Po roku 1989 nastąpiła fala “powrotów” na Kazimierz, a w 1993 Steven Spielberg nakręcił tu “Listę Schindlera”, zaznaczając tym samym Kraków na turystycznej mapie świata. Tym, co odróżnia to miasto, jest niegdysiejsza koegzystencja Żydów i chrześcijan: gdzież indziej bowiem przystanąć można na skrzyżowaniu ulic rabina Meiselsa i Bożego Ciała? Lecz prawdziwym skarbem jest witalność Kazimierza, który pomimo spustoszenia żyje i zaskakuje swymi nowymi obliczami: to tu bije puls Krakowa – artystyczny i towarzyski; w tej przestrzeni, jak w żadnej innej, artystyczne dusze wyczarowują nostalgię, wzruszenie, ironiczną anegdotę, słowem Środkową Europę! Spektakl, koncert, zmierzch, kawa i rozmowa mają tu swój niepowtarzalny smak. Przewodnik podpowie, jak go odnaleźć. Kazimierz jest miejscem niezwykłym, gdzie wielonarodowa tradycja, dziś odczytana na nowo, stworzyła przestrzeń na tyle inspirującą, że bez przesady można powiedzieć: to tu bije serce miasta.
    Przewodnik po Kazimierzu wydawnictwa Bezdroża nie poprzestaje na tropieniu śladów przeszłości, ale stara się prezentować wszystko to, co dzielnica oferuje dla ducha i ciała swoich gości: czar kawiarnianych wnętrz, doskonałą kuchnię, świetną muzykę i zabawę, sztukę starą i nową, a wreszcie autentyczność i gościnność. Autorka, pasjonatka i znawczyni Kazimierza, w rozdziale I przybliża historię, legendy, tradycje miasta oraz jego dzień dzisiejszy, barwnie utkany z opowieści kazimierskich sław oraz zwykłych mieszkańców kamienic i podwórek. Rozdział II proponuje kilka tras spacerów, w tym tematycznych: żydowską, chrześcijańską, czy śladami Oskara Schindlera, by wreszcie w rozdziale III poprowadzić turystę szlakiem niezliczonych knajpek, hotelików i galerii. Oryginalny układ graficzny, artystyczne fotografie barwne i czarno-białe, a także wysokie walory edytorskie książki sprawiają, iż przestaje ona byź tylko przewodnikiem, a zarazem staje się czymś więcej niż albumem
  9. FORUM-ZNAK.ORG.PL - Nie tylko dla turystów

    Wydawnictwo "Bezdroża" wydało właśnie przewodnik po Kazimierzu, dawnej żydowskiej dzielnicy Krakowa. Jego autorką jest Agnieszka Legutko, tłumaczka od kilku lat aktywnie zaangażowana w Festiwal Kultury Żydowskiej i przewodniczka oprowadzająca po Kazimierzu gości z zagranicy.

    Kazimierz, dawniej odrębne miasto, dziś - dzielnica Krakowa, jest nierozerwalnie związany z dziejami tutejszych Żydów i ich długoletnią koegzystencją z mieszkającymi obok chrześcijanami. - Gdzież indziej przystanąć można na skrzyżowaniu ulic rabina Meiselsa i Bożego Ciała? Gdzie ulica św. Sebastiana krzyżuje się z ulicą Berka Joselewicza? - pytał przed laty Rafael F. Scharf, wielki przyjaciel Krakowa.

    Po wojnie i zagładzie niemal całej tutejszej populacji żydowskiej dzielnica na długo podupadła. Jej krajobraz znaczyły ruiny, rozpadające się kamienice i grupki wałęsających się po okolicy pijaczków. Kazimierz przez lata należał do najbardziej niebezpiecznych części Krakowa. Sytuacja zaczęła się zmieniać po 1989 r. Wyremontowano wiele budynków, zbudowano trochę nowych, a na kazimierskich placach i ulicach zaroiło się od ludzi. W 1993 r. Steven Spielberg kręcił tu "Listę Schindlera", co wraz z dorocznym Festiwalem Kultury Żydowskiej, rozsławiło Kazimierz na całym świecie.

    Dziś Kazimierz to nie tylko jedna z największych atrakcji turystycznych Krakowa, ale również ważny punkt na kulturalnej mapie miasta i miejsce spotkań towarzyskich, modne szczególnie wśród artystów. Liczne galerie, kawiarenki i kluby muzyczne są innym - prócz żydowskich i chrześcijańskich zabytków - magnesem, który przyciąga ludzi, sprawiając, że dzielnica przed półwieczem wraz ze swoimi mieszkańcami skazana na zagładę, dziś znów tętni życiem i oczarowuje swoim nastrojem.

    O takim właśnie Kazimierzu traktuje książka Agnieszki Legutko. W rozdziale pierwszym autorka przybliża historię, legendy, tradycje dzielnicy oraz jej dzień dzisiejszy. W drugim proponuje kilka tematycznych tras spacerowych (żydowską, chrześcijańską, śladami Oskara Schindlera...). Rozdział trzeci natomiast poprowadzi turystę szlakiem niezliczonych knajpek, hotelików i galerii.

    Książkę wydano w dwóch wersjach językowych, polskiej i angielskiej. Ilustrują ją artystyczne, barwne i czarno-białe, fotografie dzielnicy.
  10. PODRÓŻE - Miasto rozstań i powrotów

    Tak brzmi podtytuł przewodnika po krakowskim Kazimierzu. Autorka, zafascynowana przede wszystkim tradycjami żydowskimi, umiejętnie waży pomiędzy judaistycznymi i chrześcijańskimi korzeniami dawnego miasta, a dziś modnej dzielnicy Krakowa. Pięć proponowanych tras pozwala wnikliwie poznać zabytkowy i współczesny Kazimierz. Nie bez wpływu na formę są zapewne doświadczenia autorki, która od kilku lat oprowadza zagranicznych turystów (nierzadko grupy żydowskie) po tutejszych zaułkach. Przewodnik jest ilustrowany zdjęciami Dominiki Zaręby, które wdzięcznie oscylują pomiędzy amatorskimi, pamiątkowymi fotkami a dokumentacją fotograficzną.

  11. DZIENNIK POLSKI - Kazimierz żywy

    To dziwne, ale krakowski Kazimierz przez lata nie doczekał się solidnego opracowania. Dzielnica o tak barwnej i ciekawej przeszłości, a także nie mniej ciekawej teraźniejszości, nie miała szczęścia do dobrego turystycznego opisu. Czyżby waga tematu onieśmielała potencjalnych autorów? Z zadaniem tym nie bała się zmierzyć Agnieszka Legutko-Ołownia, absolwentka filologii angielskiej UJ, tłumaczka i przewodniczka po Krakowie i Kazimierzu. Wsparło ją w tym przedsięwzięciu krakowskie wydawnictwo Bezdroża specjalizujące się z dobrym skutkiem w literaturze turystycznej i podróżniczej (wydało m.in. przewodniki po Nowej Hucie i krakowskim Starym Mieście). Zgodnie z regułami sztuki, autorka przybliża najpierw historię, legendy i tradycje miasta za Wisłą (za Wisłą - do pewnego czasu oczywiście - patrz przewodnik). Historia przedstawiona została barwnie i ciekawie. Wzbogacają ją opowieści o kazimierskich postaciach, typach i dziwakach. Dalej mamy propozycje tras spacerowych, a wśród nich tematycznych: żydowską, chrześcijańską, śladami Oskara Schindlera, śladami Holocaustu. Historia najsilniej odcisnęła się na tej krakowskiej dzielnicy. Do tego stopnia silnie, że przerwała w pewnym momencie jej naturalne życie, skazując na trwającą dekady wegetację. Dopiero po prawie pół wieku Kazimierz zaczął budzić się z letargu. Odrapane kamienice i brudne podwórka ożywiły się i nabrały kolorów. W pustych kamienicach zamieszkali ludzie, pojawiły się kawiarnie, hotele, galerie. Raz do roku dzielnica zaczęła przyciągać tłumy z całego świata, bawiące się na Festiwalu Kultury Żydowskiej. Z dzielnicy, do której lepiej było się nie zapuszczać, Kazimierz zmienił się w kwartał wręcz prestiżowy. I ten nowy Kazimierz autorka również przedstawia w swoim przewodniku. Jedna z proponowanych tras wiedzie właśnie szlakiem dzisiejszego kulturalnego i artystycznego Kazimierza, bo to właśnie tutaj bije podobno towarzyski puls Krakowa. Przewodnik wydany został bardzo starannie. Piękne fotografie dawne i współczesne, kolorowe i czarno-białe, dobrze prezentują magiczną atmosferę dzielnicy. Mapy i plany ułatwiają orientację. Nie zabrakło informacji praktycznych o adresach, połączeniach komunikacyjnych, kwaterach, cenach.
  12. WPROST - Na rogu rabina Meiselsa i Bożego Ciała

    "Mieszkać w Nowej Hucie, to jak jeździć rolls-royce'em pośród trabantów i maluchów" - twierdzi Maciej Miezian w swoim przewodniku. Nie on pierwszy odkrył uroki dzielnicy funkcjonującej w cieniu kombinatu. To miejsce, które Fidel Castro wolał zobaczyć zamiast Wawelu, gdzie Wajda nakręcił "Człowieka z marmuru". Natomiast Agnieszka Legutko-Ołownia pokazuje krakowski Kazimierz jako jedyne miejsce, gdzie krzyżują się ulice rabina Meiselsa i Bożego Ciała. Tutaj Spielberg nakręcił oscarową "Listę Schindlera", a od dwóch lat odbywa się Międzynarodowy Festiwal Zupy. Dawna dzielnica żydowska jest nazywana krakowskim Soho ze względu na rekordowe nasycenie galeriami, kawiarniami i nocnymi klubami, w których chętnie przesiadują artyści.